|
08/22/2008 | restart [9]
Gdzie by tu zacząć? Od początku nie bardzo. Zbyt długa opowieść by wyszła, a tyle czasu to ani ja nie posiadam, żeby to opisać, ani nikt inny, żeby to przeczytać. Mówiąc krótko - zwolniłam się z pracy. Powiedziałam, że zostaję do końca września ze względu na sezon i kolegów z pracy - było nie było, świnią bym była jakbym teraz powiedziała "adios amigos". Dlatego tak wyszło. 30 września będę tam ostatni raz, a potem Berlin willkommen. Jakby nie patrzeć - wiele się znowu pozmieniało. I dobrze. Za rok już mnie w Polandii na bank nie będzie, więc się nie przejmuję. Miała być ucieczka już teraz, w te wakacje, ale nie wyszło. Damy radę. Mam kilka nowych obsesji i to nie tylko jeśli chodzi o HMBs. Książkowo. Jeśli powiem, że przez tę książkę mój pies wabi się "Bella" to wszystko będzie jasne. A Bella swoją drogą jest kochana i rozpieszczana przez wszystkich. Nawet jak Monika z rodzicami przyjechała w zeszłym tygodniu to pierwszym pełnym zdaniem jakie zostało przez jej mamę wypowiedziane to pytanie "a gdzie jest pies?". Ja nie mam nic przeciwko, żeby mój mały potwór był rozpieszczany. W ten sposób dorabia się zabawek i całej masy pieszczot. Po domu szaleje z piszczącą kością, którą dostała od Moniki. Plan był, żeby piszczałkę usunąć, no ale daje Belli tyle radości, że nie jestem w stanie tego zrobić. To tak jakby mi zabrać internet i dostęp do ulubionych witryn www. Ponadto należy nadmienić, że ilekroć pomyślę o koncercie Jason'a Mraz'a, dostaję gęsiej skórki. Ojej. I to by w sumie było na tyle. Bo przecież i tak nie jestem w stanie opowiedzieć wszystkiego. Może kiedyś. In another life. If I will get one. You complete my inside. with: rpatz & own |